Ludzie


To nie taktyki, itemy czy skill’e są dla The Knife najważniejsze, lecz ludzie. Wybierając graczy – wybieramy to co w nich jest najważniejsze – ich cechy charakteru oraz wartości, którymi kierują się na co dzień. Dlaczego tak jest?

Przy pomocy kolegów item lvl można nabić w 1-2 tygodnie, zdobyć skill’a w 3-4 tygodnie, ale potrzeba wieczności, aby nauczyć kogoś odpowiednich wartości oraz postaw, które cenimy sobie w naszej gildii. Jeżeli zastanawiasz się, czy pasujesz do The Knife, sprawdź czy Twoje wartości pasują do naszych.

JEDNOŚĆ

Z przykrością informujemy, nie ma 1-osobowych raidów. Jeżeli chcemy robić Mythic to tylko w 20 osób. Wszyscy muszą działać jak jeden wielki zgrany mechanizm. Jak w oddziale Legii Cudzioziemskiej. Wchodząc w skład naszej grupy, nie jesteś już jednostką lecz częścią całości. Jesteś w stanie zrobić rzeczy, które wcześniej były poza twoim zasięgiem. Zyskujesz oddanych kolegów, na których możesz liczyć w każdej sytuacji. Ale również dochodzą Ci nowe obowiązki. Ponadto wszystkie działania oraz decyzje zostają automatycznie przyporządkowane dobru grupy.  Nigdy nie zapominamy o potrzebach poszczególnych osób, niemniej dobro grupy jest ważniejsze od dobra jednostki. Całe szczęście, że prawie wszyscy chcą tego samego:  zabijać kolejne bossy i dobrze się przy tym bawić 🙂

W praktyce wygląda to tak: nie posiadamy systemu DKP. Przeanalizowaliśmy jego wszystkie wariacje i uważamy, że jest nieskuteczny. Naszym celem jest progress. Dlatego rozdajemy itemy według tego,  z jaką korzyścią będzie to dla raidu. Jeżeli item będzie minimalnym ulepszeniem dla głównego dps’a, a znaczącym upgrade’em dla innego aktywnego gracza, to dajemy go dla aktywnego gracza. Taki sposób okazuje się na razie idealnym rozwiązaniem. Wszyscy doceniają jego prostotę i korzyść dla grupy. W jedności siła.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Nigdy wcześniej tak wiele nie zależało od tak niewielu. Blizzard postarał się. Przy obecnych mechanikach nawet jedna osoba nie znająca taktyk, może wysadzić w powietrze cały raid. Czasami do zabicia bosa brakuje 1-2% DPS. Dlatego nie ma czegoś takiego jak rajdowanie „przy okazji”. To nie majówka, to progress. Każdy gracz jest odpowiedzialny za czas innych graczy i musi zrobić wszystko co w jego mocy, aby dobrze przygotować się i efektywnie (nie efektownie) wykorzystać czas na progressie.

Jeżeli zgłaszamy swoją obecność to na 99,9 % jesteśmy na czas. Wszelkie nagłe wypadki staramy się zgłaszać SMS’em, tak aby oficerowie wiedzieli jak zmienić skład raidu. Jeżeli jesteśmy na liście rezerwowej, to oznacza, że będziemy online lub na TS przez pierwszą godzinę raidowania. Osoba, która zapisze się na raid i nie zgłosi nieobecności, może dostanie drugą szansę, ale trzeciej to już na pewno nie. Oczywiście są wyjątki od tej reguły – ale to wyjątki ją potwierdzające.

Skrajne przypadki braku odpowiedzialności muszą być przykładnie karane. Nie tolerujemy sytuacji, w której 19-34 osób traci swój cenny czas z powodu braku odpowiedzialności jednej osoby. Nie ma nic bardziej frustrującego jak dwadzieścia kilka osób czekających na jednego spóźnialskiego. Taka osoba traci swoją wiarygodność oraz zaufanie całej grupy.

Przykład 1: Pan S oraz Pan N spowodowali kilka wipów podczas progresu. W logach, dostępnych dla wszystkich, błędy były widoczne jak na dłoni. Osoby te otrzymały informację od leadera o tym fakcie i prośbę o nauczenie się lepiej taktyk. Minął tydzień. Na kolejnym raidzie przed tymi samymi bosami osoby te zostały zapytane na czym polega mechanika, którą wcześniej olali. Odpowiedzią ich było „nie wiem”. Odpowiedzią lidera było „Na dzisiaj wam dziękuję, nie przygotowaliście się”.

Przykład 2: Pan Q – notorycznie spóźnia się na przerwach.  Nie pomagają prośby i krzyki. Bez względu na to czy przerwa trwała 5 czy 10 minut zawsze przychodził spóźniony. Podczas kolejnego spóźnienia Pan Q stracił prawo do dropa. Dostał ostrzeżenie, że przy kolejnych spóźnieniach zostanie usunięty z raidu.

UCZCIWOŚĆ

Ponoć w sądzie nie ma sprawiedliwości tylko prawo. U nas jest podobnie. Nie wierzymy w możliwość zadowolenia wszystkich graczy na 100%. Nie ma sprawiedliwości w rozwiązywaniu problemów w The Knife. Sprawiedliwość to termin czysto subiektywny i każda osoba ma inną jego interpretację.

To co możemy obiecać i czym się kierujemy to uczciwość w przestrzeganiu zasad i transparentność wszystkich decyzji i działań gildii. Każdy ma prawo poznać uzasadnienie decyzji, która nie podoba mu się. Każdy ma prawo wiedzieć, co zrobił źle i co musi zrobić, aby się polepszyć. Każdy ma prawo do uczciwych komentarzy bez ściemy czy owijania w bawełnę. To możemy wam obiecać. Wierzymy, że jasna sytuacja czyni przyjaciela.

Przykład 1: Jest sobie Pan H. Jest super kolegą. Oddanym gildii, dobrze gra, uczy się. Stara się pomóc. Zapisuje się na wszystkie raidy. Ale (na dzień obecny) nie jest odpowiednio dobry na Mythic. Leader mówi mu to wprost bez owijania w bawełnę. Nie jest to przyjemne i łatwe dla obu stron, ale taka jest prawda. „Na dzień dzisiejszy nie trzymasz poziomu Mythic. Może jutro tak, ale dzisiaj jeszcze nie”.

SZACUNEK

Jesteśmy zgraną zbieraniną różnych osób: mamy gimbusy, dojrzewające narwane nastolatki, świeżych absolwentów oraz ojców z dziećmi (tymi małymi i tymi raidującymi też). Bez względu na wszystkie różnice do każdego członka gildii zwracamy się z takim samym szacunkiem jak do GM.

W razie wątpliwości zawsze zakładamy dobrą intencję drugiej osoby i dajemy jej możliwość wyjaśnienia. Wszelkie „niesnaski”  staramy się rozwiązywać indywidualnie – na spokojnie, na osobnym kanale TS. Jesteśmy przekonani, że zdrowa atmosfera jest niezbędna do osiągnięcia dobrych wyników. Ponadto, złość piękności szkodzi.

Przykład 1: Pan T  na raidzie był opryskliwy, mamrotał coś i w porywach emocji krzyczał na ludzi zarówno słusznie, jak i bez większego powodu. Po raidzie podczas pogaduszki wyjaśniającej okazało się, że bolała go głowa i generalnie miał zły dzień. Przeprosił za kłopot i obiecał poprawę. Każdy ma lepsze i gorsze dni, najważniejsze jest to aby wiedział, że postąpił źle, przeprosił i starał się tak więcej nie postępować.

Przykład 2: Pan Z był dobry w swojej klasie, było widać, że wie o co chodzi. Postanowiliśmy go ubrać i wcielić do drugiej grupy raidowej. Niestety okazał nam totalny brak szacunku i zlał nas. Pod sam koniec trashów, przed bosem, oznajmił nam, że idzie pod prysznic – AFK. Cała grupa czeka przed bosem 15 minut i z niedowierzaniem patrzy na monitor. Drugiej szansy nie dostał.

CHĘĆ ZWYCIĘSTWA

Dążymy do jak najlepszych wyników i nigdy nie spoczywamy na laurach. Jeżeli jesteś osobą, która myśli: „Wiem już wszystko o swojej klasie” – to z przykrością musimy powiedzieć: „Stary, nie pasujesz do nas”. Dążenie do bycia coraz lepszym, ciągłe doskonalenie się musisz mieć we krwi. W przeciwnym razie inni gracze prześcigną Ciebie w kilka tygodni, góra 2 miesiące. A my szukamy ludzi na dłużej – im dłużej tym lepiej.

Wszyscy muszą się rozwijać i być coraz lepszymi. Dlatego pomagamy też osobom, które nie są tak samodzielne lub nie mają tak dużo wolnego czasu jak nasi przodownicy pracy. Dajemy im wskazówki, porady, wskazujemy cenne źródła dla jego klasy. Wskazujemy im drogą, ale pracę domową muszą odrobić samodzielnie. Dlatego osoby, które wolą obecny status i wolą stać w miejscu (w porównaniu z grupą) cofają się.

Każdy stary gracz w naszej gidii patrząc wstecz może z czystym sumieniem powiedzieć, że w ciągu kilku miesięcy nie próżnował i rozwinął się razem z całą grupą. Mamy wiele przykładów osób, które są książkowym przykładem „Od zera do bohatera” (From zero to hero). Kiedyś potykający się o własne nogi – dzisiaj top gracze, kluczowe wsparcie całej gildii. Dlatego pamiętaj,  o twojej wartości nie świadczy to jaki jesteś dzisiaj, ale kim możesz stać się jutro. Nie szukamy zblazowanych, znudzonych życiem graczy z wysokim item lvl i równie wysokim ego. Szukamy ludzi, którzy mają chęci, predyspozycje i dużo dużo wytrwałości do bycia kimś wyjątkowym.

Przykład 1: Pan A  sympatyczny facet o miłym głosie, jak zaczynał był totalnym zerem, balastem dla grupy.  Jednak było w nim coś,  że chcieliśmy mu dać szansę i to nie jedną. Widzieliśmy, że się interesował, ćwiczył na kukłach itp. Staraliśmy się zawsze brać go na farmę. Z czasem postanowiliśmy, żeby rollnął na Druida Balance (jego alt) i zastąpił w przyszłości gracza, który nie gra regularnie i nie rozwija się. To była pierwsza osoba, którą boostowaliśmy i ubieraliśmy. Warto było zaryzykować, pod koniec progresu SoO był niezastąpiony.

Przykład 2: Pan S został przyjęty do gildii mimo, że nie mieliśmy miejsca dla tanków. W głowie świtał nam pomysł, że być może przydałaby się jakaś rezerwa, żeby odciążyć psychicznie tanków. Okazało się, że gość jest cienki i nawet jak go testowaliśmy na flexach, to składał się wszędzie jak zapałka. Ratowało go, że interesował się i dużo komunikował. Dzięki czemu mogliśmy mu pomóc w ogarnianiu postaci. Z czasem zauważyliśmy też, że jest bardzo wygadany. Żartował, że chce zostać raid leaderem drugiej grupy, postanowiliśmy dać mu tę szansę. Na zjeździe gildiowym dał się poznać z lepszej strony i zdobył nasze zaufanie. Potrafi być bardzo wkurzający, ale wszyscy wiemy, że jest spoko gościem. Obecnie jest pierwszym tankiem i oficerem.

Jeżeli pasuje Ci takie podejście, zapraszamy na stronę rekrutacji.